Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach na naszym portalu zapisz się do naszego newslettera:


RSS Ostatnio na Forum

Najbliższe wydarzenia

Polecamy









Facebook

« Wróć

Archiwum dla Grudzień 2010


Sproitz / Wetro, Niemcy

Grudzień 31st, 2010 — 8:17pm

Sproitz to zalany kamieniołom w Niemczech niedaleko Goerlitz. Jego największą zaletą jest głębokość 56 metrów dostępna tuż przy platformie, co sprawia, że jest idealnym miejscem do trenowania freedivingu.

Niestety tak jak w całych Niemczech nie ma tam możliwości polowania z kuszą.

Komentarz » | Akweny

Boże Narodzenie 2010

Grudzień 24th, 2010 — 9:08am

Kolejny rok spokojnie dobiega już końca. Za oknem śnieg, co, patrząc na ostanie lata, wcale nie jest taką oczywistą sprawą. Wszystkim udziela się świąteczny nastrój. Na wielu stołach wigilijnych pojawią się ryby, które pozyskaliśmy realizując naszą pasję. Mimo, iż ten rok nie należał do najlepszych pod względem czystości wody i obfitości ryby, każdy z nas cieszy się z pewnością z każdej chwili spędzonej w wodzie.

W imieniu swoim, oraz całej redakcji, pragnę życzyć wszystkim Zdrowych, Pogodnych i Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, a w nadchodzącym roku krystalicznej wody, obfitości ryb, dużo zdrowia oraz bezpiecznego nurkowania.

Komentarz » | Aktualności

Maska i fajka

Grudzień 22nd, 2010 — 12:09pm

Maska i fajka

Sporasub Mystic, fot. Snoork.pl

Sporasub Mystic, fot. Snoork.pl

Podstawowym sprzętem niezbędnym do tego, aby uprawiać jakikolwiek rodzaj nurkowania jest maska i rurka, zwana także, ze względu na swój kształt, fajką. O ile fajka służyć ma łowcy wyłącznie podczas przerw między zanurzeniami, pozwalając odprężyć się na powierzchni wody i przygotować do kolejnego nurkowania, o tyle maska stanowi jeden z najważniejszych elementów jego wyposażenia. Decydując się na wybór rurki z pośród bardzo bogatej oferty, należy zwrócić uwagę na jej kolorystykę, wygodę ustnika, jak i sposób mocowania do paska maski.

Nie potrzebujemy wydawać pieniędzy na fajki o zaawansowanych rozwiązaniach technicznych, takich jak zaworki umieszczone przy ustniku pozwalające na łatwiejsze wydmuchanie wody, która dostaje się do jej wnętrza. Ważne jest aby utrzymana była w stonowanej kolorystyce, pozwalającej na jak najłatwiejsze wtopienie się w podwodne środowisko. Producenci sprzętu przeznaczonego do łowiectwa, mają w swojej ofercie rurki w barwach maskujących przeznaczone do użytku w określonych wodach.

Ile masek, tyle profili ustnika. Aby dopasować ustnik do naszych potrzeb zwyczajnie należy wypróbować fajkę na sucho. Pamiętajmy, iż przebywając w wodzie kilka godzin, najbardziej błahy szczegół nie dopasowany do naszych preferencji może wzbudzić ogromną frustrację. Dokładniejsze sprawdzenie i dopasowanie sprzętu zagwarantuje nam większą frajdę z uprawiania tego sportu. Większość rzeczy i tak przyjdzie z czasem, warto jednak przygotować się na pewne okoliczności.

Sporasub Breeze, fot. Snoork.pl

Sporasub Breeze, fot. Snoork.pl

Sposób mocowania do paska maski. Tutaj także możemy natknąć się na wiele patentów. Są łowcy, którzy nie używają żadnych elementów mocujących, wtykając fajkę bezpośrednio pod pasek. Większość z nas używa jednak wszelkiego rodzaju klipsów. Zasada jest jedna, należy tak przymocować fajkę aby zapobiec przypadkowemu zagubieniu jej podczas nurkowania. Fajka służy bowiem głównie do wentylacji na powierzchni wody. Nurkując, zaleca się wyciągnięcie rurki z ust, zapobiegnie to ewentualnemu nalaniu się wody do dróg oddechowych podczas utraty przytomności pod wodą. Jak to działa?

Podczas utraty przytomności usta zaciskają się na jakiś czas automatycznie zapobiegając przelaniu się wody. Trzymając fajkę w ustach, uniemożliwiamy ich zamknięcie i woda wlewa się bez żadnych przeszkód. Pamiętajmy, że te parę sekund, może uratować nam życie. Może to jest czas potrzebny na to, żeby kolega wyciągną nas z wody?

Na koniec dodam jeszcze, że w zależności od akwenu na jakim nurkujemy możemy dopasować fajkę pod względem jej długości. Przy nurkowaniu na otwartym morzu, podczas falowania wody, często dochodzi do zalewania rurki. Jest to dość irytujące na dłuższą metę, dlatego przy takich nurkowaniach wybieramy rurkę nieco dłuższą.

Więcej uwagi należy poświęcić podczas zakupu maski. Maski służące do łowiectwa podwodnego różnią się bowiem dość znacznie od tych używanych przy nurkowaniu z butlą, czy też snoorklingu. Najważniejsze bowiem, by maska miała jak najmniejszą pojemność we wnętrzu, była bardzo wygodna, a przy tym zapewniała jak największy kąt widzenia. Wśród masek dostępnych na rynku możemy spotkać takie, które zabarwione są, podobnie jak rurki, na kolor maskujący, a także takie, których szkła mają odblaskową powłokę, co podobno zwiększa nasze szanse przy spotkaniu z rybą „face to face”.

Omer Alien, fot. Snoork.pl

Omer Alien, fot. Snoork.pl

Należy zwrócić uwagę na wygodę maski. Ważne jest, by pod fartuchem silikonowym nie było żadnych zgrubień elementów konstrukcji, które mogłyby uciskać twarz pod wpływem działania wysokiego ciśnienia, podczas nurkowania na znaczne głębokości. Uwagę należy zwrócić także na system mocowania pasków. Musi on być niezawodny, nie pozwalający na ich wysuwanie, a z drugiej strony nie sprawiający trudności podczas konieczności szybkiej regulacji na twarzy.

Nigdy nie kupujemy maski w ciemno! Każdą maskę należy przymierzyć i sprawdzić czy pasuje do naszej twarzy. Najprostszym sposobem jest zassanie maski na twarzy na sucho, jeżeli trzyma się dobrze, nie przejawiając tendencji do odpadania, oznacza to dobry wybór. Każdy indywidualnie dopasuje maskę do swoich potrzeb. Jeżeli nie nurkujemy na znaczne głębokości możemy z powodzeniem używać wygodnych, dużych masek o szerokim polu widzenia, stosowanych w nurkowaniu sprzętowym. Zanim zdecydujecie się na konkretny model podpytajcie kolegów i poczytajcie testy, które znajdziecie w naszym dziale z artykułami.

Większość z nas posiada kilka masek różnego typu stosując je zamiennie na różne okazje. Posiadanie maski zapasowej, to praktycznie konieczność. Często zdarza się bowiem urwanie paska nie możliwe do naprawy od ręki. Taka sytuacja może nam skutecznie zepsuć wyjazd łowiecki, jeżeli nie mamy sprzętu w zapasie. Taka zapobiegliwość tyczy się praktycznie całości wyposażenia niezbędnego w łowiectwie.

Najpopularniejsze i najbardziej polecane maski:

  • O.ME.R Alien
  • O.ME.R. Olympia
  • Mares Star
  • Sporasub (Mares) Samurai
  • Sporasub Mystic

Komentarz » | Podstawowy sprzęt

Płetwy

Grudzień 20th, 2010 — 12:26pm
Cressi Gara 3000 LD

Cressi Gara 3000 LD, fot. Snoork.pl

Trudno jest uprawiać ten sport bez płetw. Przekona się o tym każdy, kto spróbuje swoich sił w łowiectwie. Nurkowanie bezdechowe wymaga rozwiązań pozwalających na zanurzenie się w taki sposób, by zaangażować w to jak najmniej energii. Procesy energetyczne wyzwalają bowiem większe zużycie tlenu co nie pozwala nurkowi na dłuższe przebywanie pod wodą. Te założenia spowodowały, iż płetwy przeznaczone do łowiectwa stanowią specyficzny produkt różniący się od pozostałych długością oraz twardością pióra.

Znaczna długość płetw, dochodząca nierzadko do 1 metra, zwiększa wydajność podczas spływania, a także podczas wynurzania z dużych głębokości. Dodatkowo, duża sztywność pióra płetwy pozwala na wykorzystywanie energii powstającej podczas samoczynnego, powrotu płetwy do wyjściowej pozycji. W żargonie nurkowym mówimy że płetwa „oddaje”. Chodzi tutaj o zysk dodatkowej energii, której my sami nie musimy wkładać w proces pływania. Dzięki temu, ilość energii jaką powinien spożytkować nurek zmniejsza się znacznie przy większej efektywności nurkowania.

Najdoskonalsze płetwy do łowiectwa mają długości przekraczające 1 metr i pióra wykonane z włókna węglowego. Nam na początek wystarczą płetwy o długości ok. 80-90 cm o piórach wykonanych z tworzywa sztucznego. Wiele firm produkuje płetwy pozwalające wymienić pióra w zależności od aktualnych potrzeb nurkującego.

Długość płetw to element wtórny. Oczywiście nastawiając się na nurkowanie w płytkiej wodzie i tzw. „szuwarowanie” długie płetwy mogą okazać się zupełnie niepraktyczne. Być może naszą naukę należy zacząć od zwykłych pletw. Nie obciążają one tak kostek, nie męczą i pozwolą nam wyrobić sobie odpowiednią technikę pływania. Kupno profesjonalnych, długich, płetw to naturalny, kolejny, etap nurkowania. Gwarantuję, że każdy odczuje przesiadkę z krótkich na długie płetwy i doceni ich możliwości. Zwiększenie czasu przebywania pod wodą na wstrzymanym oddechu jest efektem gwarantowanym.

Omer Millennium

Omer Millennium, fot. Snoork.pl

Na początek należy skupić się na dopasowaniu płetw do stopy i wygodzie kalosza. Ze względu na potrzebę jak najefektowniejszego przełożenia włożonej energii nurka w siłę napędową, w nurkowaniu bezdechowym zaleca się płetwy z pełnym kaloszem. Płetwy paskowe są używane wyłącznie w okresach kiedy temperatura wody jest bardzo niska i zachodzi zagrożenie szybkiego wyziębienia stóp, przed którym najlepszą ochroną są buty nurkowe. Jeżeli kalosz, to zachodzi potrzeba dopasowania go do stosowanych przez nas skarpet neoprenowych. Praktycznie nigdy nie kupujemy płetw w numerze stopy jaki mamy. Musimy wziąć poprawkę na skarpetę, co w praktyce oznacza kupno płetwy z kaloszem numer lub dwa większym niż nasza stopa. Najlepiej jest przymierzyć płetwę w sklepie przed zakupem w pełnym zestawie wraz z skarpetą. Poczekać chwilkę, sprawdzając czy kalosz nas nie ciśnie. Lepiej żeby był on nieco luźniejszy, ponieważ zawsze możemy zastosować „płetwotrzymacze” stabilizujące płetwę na stopie. Ze zbyt małymi płetwami już nie wiele da się zrobić. Optymalnie jest w płetwach popływać. Trudno jednak znaleźć sklep, który przyjmie od nas towar na wypadek gdy okaże się on niedopasowany. Warto zatem popytać na forum kolegów. Być może ktoś ma stopę o naszym rozmiarze, i płetwy które zamierzamy kupić. To na pewno znacznie uprości sprawę.

Nie ma sensu rozpisywać się tutaj o poszczególnych rodzajach płetw. Dodam tylko, że chyba najpopularniejsze są płetwy OMER’a i Cressi. Ostatnio popularne stają się także płetwy estońskiej firmy Leaderfins o bogatym asortymencie piór montowanych na bardzo wygodnym kaloszu OMER’a.

Najpopularniejsze i najbardziej polecane płetwy:

  • OMER Millennium
  • Cressi Gara 3000 LD
  • Mares Instinct Pro
  • Imersion Challenger
  • Beuchat Mundial Competition

Poniżej film pokazujący technikę pływania w długich płetwach

YouTube Preview Image

Komentarz » | Podstawowy sprzęt

Pianka, rękawice i skarpety

Grudzień 19th, 2010 — 12:42pm
Skafander Cressi TECNICA 5 MM

Skafander Cressi TECNICA 5 MM, fot. Snoork.pl

Kupno pianki to zdecydowanie największy wydatek jaki musi ponieść początkujący łowca. Nie jest to też sprawa prosta, różnorodność firm oferujących tego typu produkty, materiałów, kolorów, rodzajów wykończenia i ostatecznie grubości neoprenu odpowiedni dla pory roku i miejsca nurkowania, nastręcza o zawrót głowy. Wydatek niemały, a trzeba wybrać mądrze. Co zatem decyduje o naszych preferencjach?

Zacznę od charakterystyki samego kombinezonu. Różni się on bowiem on kombinezonów mokrych stosowanych w nurkowaniu sprzętowym. W naszym wypadku pianka składa się z dwóch części. Dół czyli spodnie oraz góra nazywana zamiennie bluzą lub kurtką. Spodnie występują w dwóch podstawowych odmianach, jako krótkie („high waist”, do pasa) i długie („long john”, o kroju wysokim z szelkami, podobne do ogrodniczek). Zalety tych pierwszych to możliwość zdejmowania bez konieczności wyskakiwania z bluzy (istotne podczas czynności fizjologicznych w trakcie nurkowania), oraz mniejsza wyporność co skutkuje mniejszym dociążeniem nurkującego. Zalety drugich to zwiększenie komfortu cieplnego klatki piersiowej (podwójna warstwa spodnie i bluza). Każdy musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest dla niego ważniejsze. Osobiście jestem zwolennikiem spodni krótkich wychodząc z założenia, że zawsze można docieplić górę kamizelką, tzw. „żyletą”.

Kurtka to ujednolicone rozwiązanie ogólnie stosowane przez wszystkich producentów. Zintegrowana z kapturem bez zamków i niepotrzebnych zapięć gwarantuje swobodę ruchów i optymalne dopasowanie do ciała a tym samym zwiększenie komfortu cieplnego. Wkładana od dołu i zapinana między nogami na wzór ogólnie znanego systemu „body”. Różnice dotyczą jedynie detalu wykończenia, elementów wzmocnienia na łokciach, sposobów zapięcia oraz nakładek na piersiach ułatwiających ładowanie kuszy. Na co zatem zwrócić uwagę?

Przede wszystkim na dopasowanie rozmiarowe. Pianka nie może być luźna i powinna być idealnie dopasowana do ciała. Takie dopasowanie da nam gwarancję, że będzie ona ciepła przez dłuższy czas. Większość producentów ma stałe rozmiarówki podawane na stronach internetowych. Rozmiarówka taka określa poszczegolne wymiary ciała i warto się im dokładni przyjrzeć. Jeżeli nasza budowa ciała odbiega od normy, warto zainteresować sie oferą firm, które szyją pianki na miarę. Podajemy wówczas rozmiary zgodnie z wytycznymi producenta i w tym przypadku nie powino być żadnych problemów z dopasowaniem.

Mundial Camo Green

Mundial Camo Green, fot. Spearfishing24.pl

Istotne jest system zapięcia tzw. „ogon bobra”. Najlepszym rozwiazaniem są zapięcia na klips lub guzik. Należy unikać zapięć na rzep, bowiem rozwiązanie takie jest mało trwałe i powoduje uszkodzenia, „mechacenie”, zewnętrznej warstwy nylonowej neoprenu. Przed zakupem sprawdźmy dokładnie sposób wykończenia na końcu rękawów, nogawek i kaptura. To są miejsca najbardziej narażne na rozciąganie, i niezabezpieczone obszyciem szybko ulegają rozerwaniu. Mniej istotne elementy to wzmocnienia na kolanach, łokciach oraz na tyłku. Często zdarza się, że właśnie te miejsca przecierają się jako pierwsze. Pianki, które są wyposażone w takie dodatki mają z pewnością większą wartość, a co najważniejsze, możemy spodziewać się, że będą dłużej nam służyły.

Wiekszośc pianek do łowiectwa posiada wstawkę na piersiach (dodatkowy pasek neopranu pokryty powłoką antypoślizgową), zwiększającą komfort ładowania kuszy. Jeżeli pianka nie posiada takiego wzmocnienia zawsze możemy wykonać je sami, przyklejając kawałek neoprenu.

Dla niektorych istotne może byc także ubarwienie pianki. Jest niezliczoana ilość wzorów predestynowanych dla konkretnych środowisk wodnych. Inne ubarwienie stosowane jest w basenie morza Śródziemnego, inne na północy, a jeszcze inne w wodach śródlądowych. Większość łowców preferuje jednak pianki w kolorze czarnym, uniwersalne, wychodząc z założenia, że zawsze można pokusić się o maskowanie w postaci nylonowych skafandrów nakładanych na piankę.

Imersion ELASKIN 5 mm

Imersion ELASKIN 5 mm, fot. Snoork.pl

Ostanią sprawa jest grubość i rodzaj materiałów. Generalnie możemy wyróżnić trzy podstawowe grubości neoprenu: 3, 5 i 7 mm. Spotykane są pianki zimowe o grubości 9 mm oraz na ciepłe wody o grubości oscylującej w okolicach 2 mm. Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie kiedy i gdzie zamierzamy polować. Najbardziej uniwarsalna wydaje sie być pianka 5 mm. Nadaje się ona zarówno do polowania latem (zawsze można się schłodzić przez wlanie wody do środka przez kaptur), oraz wtedy kiedy woda jest nieco chłodniejsza, stosując docieplenie w postaci tzw.żylety. Dla nurkujących w zimnej wodzie bardziej praktyczna będzie pianka 7 i 9 mm, na wyprawę do Grecji czy Chorwacji polecam jednak pianki cieńsze.

Dobrym rozwiązaniem na wyjazdy w ciepłe strony świata są tanie, krótkie, pianki dostępne w Decathlonie. Osobiście używam krótkiej pianki 2 mm przeznaczonej do windserfingu. Doskonale sprawdza się w morzu Śródziemnym.

W końcu przychodzi czas na wybór materiału. Przy tej ilości neoprenu o różnych nazwach handlowych w zależności od firmy trzeba wyróżnić trzy podstawowe odmiany: neopren powlekany nylonem, neopren „golony” (open cell), gładki (smooth skin). Postaram sie scharakteryzować ogólnie każdy z materiałów nie rozpisując się o ich kolejnych odmianach. Pamiętajmy jednak, że sprawa wyboru komplikuje się dodatkowo ze względu na to, iż większość firm może stosować różne warianty materiałowe łącząc je ze sobą oraz mieszając.

  • neopren powlekany – najpopularniejszy materiał do skafandrów. Stosowany zarówno na wewnetrznych jak i zewnętrznych powierzchniach pianek. Jego zalety to przede wszystkim możliwość ubierania na sucho, co jest istone podczas przebierania się przy niskich temperaturach otoczenia. Dodatkowo warstwa nylonu na zewnątrz wzmacnia cały skafander i zapobiega przypadkowym otarciom i rozerwaniom. Ze wzgledu na to, iż nie jest tak dobrze dopasowany do ciała jego komfort cieplny jest znacznie niejszy niż w przypadku pianek „golonych” (open cell). Wydaje się również być mniej elastyczny niż pozostałe rodzaje, a skafandry wykonane w tej technologi bardziej krępują ruchy.
  • neopren „open cell” – zwany także golonym, to neopren bez wierzchniej warstwy zabezpieczającej o porach otwartych. Stosowany jest głównie jako warstwa wewnętrzna skafandrów w kombinacji z powlekaniem nylonowym na wierzchniej stronie. To najbardziej popularna kombinacja, która wydaje się mieć najwięcej zalet. „Open cell”, dzięki swojej strukturze zapewnia bardzo wysoki komfort cieplny, bowiem pianka taka zasysa się na ciele nurkującego. To powoduje idealne przyleganie zapobiegające dostawaniu się wody do wnętrza skafandra. Problem zaczyna się podczas zakładania takiej pianki. Praktycznie w większości przypadków nie możliwe jest założenie „open cell’u” bez uprzedniego zmoczenia, a w skrajnych przypadkach zmoczenia preparatem na bazie mydła. Po zalaniu pianki pory wypełniają się wodą i powierzchnia taka staje się śliska. Nie ma problemu kiedy zakładamy taką piankę podczas nurkowania w ciepłej wodzie, przy dodatniej temperaturze. Zakładanie neoprenu golonego podczas zimna, mocząc go w zimnej wodzie nie należy do najprzyjemniejszych czynności. Mogę jedynie zapewnić, że chwilowe dreszcze zostanę zrównoważone przez duży komfort cieplny po wejściu do zimnej wody.
  • neopren gładki – stosowany jest przeważnie w wolnym nurkowaniu. Niektóre firmy używają jednak tego typu materiału do szycia pianek dla łowców. Różne są zdania dotyczące jego wytrzymałości na uszkodzenia mechaniczne. Osobiście nie mam doświadczeń z tego typu materiałem, słyszałem jednak wiele pochlebnych opinii na jego temat. Podobno wcale nie jest tak łatwo uszkodzić jego powierzchnię, a Ci którzy używają skafandrów gładkich chwalą ich miękkość i dopasowanie. Niezaprzeczalne jest to, że pianka taka w znacznie mniejszym stopniu niż inne skafandry powoduje krępowanie ruchów nurkującego a dzięki gładkiej powierzchni zapewnia dużo mniejszy opór podzczas pływania.
Imersion SERIOLE 5.0 mm

Imersion SERIOLE 5.0 mm, fot. Snoork.pl

Na koniec należy napisać kilka słów na temat elementów ubioru zabezpieczających stopy oraz dłonie nurkującego. Do tego celu używamy rękawiczek oraz skarpet neoprenowych. Podobnie jak w przypadku skafandrów mogą być one wykonane z różnych rodzajów materiałów, praktycznie w dowolnych kombinacjach łączenia. Najważniejsze, aby dopasować je tak, by były wygodne, łatwo się je ubierało, oraz żeby były wyposażone w dodatkowe wzmocnienia, które zagwarantują długi okres używania. To właśnie rękawice i skarpety są bowiem najbardziej narażone na mechaniczne uszkodzenia. Podstawowym rodzajem rękawic są rękawice o pięciu palcach. Przy nurkowaniu w zimnej wodzie to właśnie dłonie i stopy marzną jako pierwsze. Przy ekstremalnych wyprawach zalecam bardzo grube rękawice trójpalczaste. W tym wypadku dłonie nie zmarzną nam tak szybko, jednak nasze dłonie nie będą już takie sprawne. W przypadku skarpet neoprenowych warto dopasować je do kalosza naszych płetw. Ich grubość nie może być za duża, bowiem będzie to powodowało ucisk i drętwienie stóp.

W wielu przypadkach, kiedy woda jest na prawdę bardzo ciepła, rezygnujemy z ubierania skafandra. Pamiętajmy jednak, że pianka to nie tylko ochrona przed zimnem lub promieniami słonecznymi. Jej wyporność może uratować nam życie. Podczas utraty przytomności pod wodą zrzucenie pasa balastowego spowoduje szybkie wyniesienie nas na powierzchnię. Być może warto zawsze ją mieć na sobie podczas nurkowania.

Komentarz » | Podstawowy sprzęt

Latarka nurkowa

Grudzień 18th, 2010 — 6:58am
Omer Monlight, fot. Snoork.pl

Omer Monlight, fot. Snoork.pl

W większości krajów, gdzie łowiectwo podwodne jest dozwolone, można je uprawiać jedynie od wschodu do zachodu słońca. Do czego zatem może przydać się nam latarka nurkowa? Kiedy rozpoczniemy naszą przygodę z łowiectwem szybko się okaże, że latarka może przydać się także podczas nurkowania w ciągu dnia. Dodatkowe światło umożliwia poprawę widoczności w warunkach złego lub braku oświetlenia podczas penetracji zagłębień, połaci gęstej roślinności podwodnej, podwodnych pieczar i jaskiń. Okazuje się także, że ma niebagatelne znaczenie w przypadku wypraw łowieckich z aparatem fotograficznym, jako doświetlenie mające na celu wydobycia zanikających pod wodą kolorów.

Rynek oferuje nam bardzo szeroki wybór latarek nurkowych. Możemy wybierać spośród bardzo drogich, dużych latarek akumulatorowych o bardzo jasnym i szerokim źródle światła, poprzez poręczne latarki o standardowych wymiarach, które są używane najczęściej przez łowców podwodnych. Kończąc na małych i tanich latarkach pomocniczych, które z powodzeniem możemy montować na pasku maski czy na głowicy kuszy.

Latarka łowcy powinna dawać mocny strumień zwartego światła pozwalający penetrować każdą szczelinę, czy zaciemnione miejsce pod wodą. Jej wielkość powinna być dopasowana do wielkości dłoni, tak aby nurek mógł nią swobodnie manewrować W zagłębieniach terenu, między skałami, czy konarami zatopionych drzew. Duże znaczenie ma także wyporność podręcznego źródła światła, która w wodzie powinna być lekko negatywna. Ułatwi nam to znacznie nurkowanie i manewrowanie latarką, niesie jednak zagrożenie, że kiedy zostanie przez nas upuszczona, możemy stracić ją bezpowrotnie. Aby zapobiec podobnym sytuacją zaleca się stosowanie retraktorów, dzięki którym możemy na stałe przymocować latarkę do pasa, nie plącząc sie jednocześnie w lince o stałej długości.

Creesi Frogman, fot. Snoork.pl

Creesi Frogman, fot. Snoork.pl

Dokonując wyboru latarki powinniśmy zwracać uwagę na jej wygodne ułożenie w ręce, ciężar, moc żarówki, zasilanie, czas pracy oraz łatwy i wygodny dostęp do włącznika. Każdemu, kto korzysta z latarki dość często, proponował bym rozwiązanie w postaci latarki z akumulatorowej. Dzięki takiemu rozwiązaniu nie będziemy zmuszeni do częstego kupowania nowych baterii. Jednym z takich produktów godnych polecenia jest latarka Vega 2, firmy Technisub. Uchwyt w tylnej części latarki, ogniwa umieszczone wokół osi żarówki, włączanie i wyłączanie kciukiem. dogodne wyważenie ułatwiające posługiwanie się latarką to jej podstawowe zalety. Do wad możemy zaliczyć jedynie jej duże rozmiary co czyni ją znacznie mniej poręczną w porównaniu z innymi latarkami.

Kiedy już dopasujemy sprzęt pod względem wyważenia,należy zastanowić się nad źródłem światła. Większość producentów oferuje modele latarek zarówno w wersji LED jak i tradycyjnych żarówek. Rozwiązania te różnią się miedzy sobą kształtem stożka światła oraz jego jasności i barwy. Istotne jest również zużycie prądu. Latarki LED’owe w tej konkurencji nie mają sobie równych. Dobór źródła światła oraz rodzaju i pojemności akumulatorów zapewni nam bezpieczeństwo, zapobiegając nagłemu wyczerpaniu się baterii podczas nurkowania.

Uprawiając łowiectwo należy pamiętać o tym, że polowania nocne są w niektórych państwach zabronione. Istnieją również ograniczenia w użyciu latarki podczas polowania w ciągu dnia, zabronione jest używanie latarki we Francji, Grecji, Tunezji oraz na Sardynii we Włoszech.

Poniżej przedstawiam kilka najpopularniejszych latarek używanych przez łowców, wraz z podstawową charakterystyką:

OMER Moonlight

  • Źródło światła: 6W Halogen
  • Zasilanie: 6 AA
  • Czas pracy: 3 h

CRESSI Frogmen

  • Źródło światła: LED
  • Zasilanie: 4 AA
  • Czas pracy: 50 h

Technisub Lumen X-4/X-6

  • Źródło światła: XENON
  • Zasilanie: 4/6 C
  • Czas pracy: 6/8 h

SPORASUB FlashLED

  • Źródło światła: LED
  • Zasilanie: 6 AA
  • Czas pracy: 2 h

Komentarz » | Podstawowy sprzęt

Ryba Robot

Grudzień 15th, 2010 — 3:56am

Niedługo nasze porty i wody przybrzeżne będą patrolowane przez ryby roboty. Dzięki dotacji Unii Europejskiej (3.6$ mln) rozpoczęto program mający na celu stworzenie urządzenia odpowiedniego do badanie natlenienia oraz zanieczyszczenia wód przybrzeżnych. Zadaniem zajęli się naukowcy z Uniwersytetu z Essex w Wielkiej Brytani, którzy stworzyli i przetestowali robota, który będzie w stanie podołać temu zadaniu.

Urządzenie wyposażone jest w szereg czujników chemicznych, które są w stanie sprawdzić natlenienie wody, wyłapać wycieki oleju ze statków oraz inne zanieczyszczenia przeciekające do wody z podwodnych rur. Grupa tych urządzeń patrolująca dany obszar, mająca możliwość komunikowania się miedzy sobą za pomocą odpowiedniego sonaru, przesyłała by zgromadzone dane z powierzchni za pomocą sygnału WIFI, dzięki czemu możliwe byłoby stworzenie obrazu 3D zanieczyszczeń badanej przestrzeni.

Ryby roboty nie wymagają sterowania, odpowiednie czujniki pozwolą im uniknąć zderzenia z ewentualnymi przeszkodami. Ryba będzie wiedziała również, w którym momencie i jak wrócić do bazy, aby załadować akumulatory, które pozwalają jej pływać przez 8 godzin. Można się zastanawiać, dlaczego nie użyto do tego celu miniaturowej łodzi podwodnej, tylko tak skomplikowane urządzenie naśladujące rybę. Dla naukowców było to oczywiste, nie chcieli szukać i wymyślać nic nowego, skoro do dyspozycji mieli efekt milionów lat ewolucji. Kształt ryby i jej sposób poruszania się w wodzie jest idealnym i bardzo wydajnym energetycznie.
Prototypy tych robotów testowane są od 2005r. w Londyńskim Akwarium, koszt jednego to około 28000$.YouTube Preview Image
Pierwszym portem, gdzie ryby roboty maja przejść chrzest bojowy ma być Port Gijon w północnej Hiszpani. Roboty mają mieć długość około 1.5m, czyli mają być większe od ich prototypów. Wiadomo też, że na pewno nie będą mieć tak błyszczącej i kolorowej łuski, czy będzie to inny rodzaj poszycia, czy po prostu inny kolor, tego jeszcze nie wiadomo.

Źródło: The Huffington Post

3 komentarze » | Aktualności, Ekologia

Wymiana baterii w Suunto D4

Grudzień 14th, 2010 — 12:09pm

Niedawno wyczerpała się bateria w moim SUUNTO D4. Zawiozłem go więc do sklepu, gdzie mają kabinę ciśnieniową, i poprosiłem, aby ją wymienili oraz sprawdzili komputer pod ciśnieniem. Po kilku dniach zadzwonili do mnie z serwisu, z informacją, że pasek od komputera jest też do wymiany. Okazało się, że przy wymianie baterii złamał się (jest to jeden z częstych defektów pasków Syuunto D4). Po wymianie paska odebrałem komputer. Sprawdziłem podstawowe funkcje i wydawało się, że wszystko jest ok. Wyłączyłem na stałe opcje nurkowania, żeby się nie włączały podczas kąpieli, czy zamaczania rąk. Tak minął około miesiąc, a ja w tym czasie nie nurkowałem. Dziś wybierałem się na polowanie, więc włączyłem go na opcje FREE, a komputer w tym momencie zaczął na sucho sam nurkować. Doszedł do 8 m i się zatrzymał. W żaden sposób nie można było go przełączyć.

Postanowiłem, że i tak pojadę nurkować. Miałem nadzieję, że się odblokuje, niestety tak się nie stało. Zadzwoniłem więc do serwisu informując ich o moim problemie. Serwisant powiedział, żebym go przywiózł, gdyż najprawdopodobniej trzeba go zrestartować, wyjmując baterię. Istniała także możliwość, że zepsuł się czujnik i trzeba będzie go wymienić. Podczas rozmowy zasugerował też, żebym sam go otworzył i zrestartował, co byłoby najszybszym rozwiązaniem. Przystąpiłem więc do pracy.

Krok 1

Odkręcamy dwie śrubki na spodzie komputera.

Krok 2

Aby go otworzyć będziemy musieli lekko podważyc klapkę w okolicach, gdzie były śrubki, aby jej nie zarysować.

Krok 3

Wyjmujemy baterie. Jest ona umieszczona na gumowej podkładce, jak to widać na zdjęciach. Teraz można wymienić samodzielnie baterię.

Krok 4

Wymiana oringa lub przesmarowanie go smarem do oringów. Ja osobiście nie wymieniałem go, tylko przesmarowałem. Użyłem do tego smaru do oringów, który miałem z latarki.

Krok 5

Zamykamy komputer. Musimy zwrócić uwagę, aby go zamknąć tak, jak widać na zdjęciu – żeby trzy punkty styku z baterią były u góry .

Krok 6

Dokręcamy klapkę. Tutaj musimy uważać, aby dokładnie włożyć śrubki na swoje miejsce i nie wkręcać ich na siłę. Powoli dokręcamy je, raz z jednej, raz z drugiej strony, aż poczujemy opór. Wówczas dokręcamy je z większą siłą. Musimy uważać, aby nie dokręcić ich za mocno i nie urwać gwintu, oraz nie za lekko, aby nie dostała się woda.

Komentarz » | Aktualności, Zrób to sam

„Ćwiczenia układu oddechowego”, Andrea Vivian

Grudzień 13th, 2010 — 5:27am

„Ćwiczenia układu oddechowego”, Andrea Vivian
Wydawnictwo: Mariucci Calzetti
Rok wydania: 2010
Oryginalny tytuł: „Allenamento respiratorio”
Tłumaczenie: brak
Cena: € 25.00

Andrea Vivian od 1996 roku jest trenerem lekkoatletycznym Ganluca Genoni, przez cały czas wspierając zespół, który pomaga mistrzowi podczas treningów oraz prób bicia rekordów. „Allenamento respiratorio” („Ćwiczenia układu oddechowego”) – jest to bardzo oryginalny i niepowtarzalny podręcznik opisujący ćwiczenia i sposoby treningowe związane z nurkowanie na wstrzymanym oddechu. Książka zawiera także szczegółowe opisy układu oddechowego człowieka, obrazujące proces oddychania oraz treningu odpowiadającego za mechanizm skurczu i rozkurczu mięśni. Całość składa się z dwóch części:

  • część pierwsza – fizjologia i anatomia układu oddechowego;
  • część druga – wytyczne do nauki prawidłowej techniki oddychania.

Niestety, póki co, książka nie doczekała się tłumaczenia na język polski.

Komentarz » | Aktualności, Trening

Relacja z barbórkowego Pucharu Śląska we Freedivingu

Grudzień 8th, 2010 — 2:46pm

Jakieś dwa lata temu, w Krakowie, miałem okazję po raz pierwszy zetknąć się z basenowymi zawodami we freedivingu. Mając w pamięci tą bardzo udaną imprezę, nie mogłem doczekać się wyjazdu do Rybnika. Lista startowa oraz ilość zawodników robiła wrażenie. Niestety zajęcia zawodowe nie pozwalały mi na dwudniowy pobyt na Śląsku, zdecydowałem więc, że stawię się na miejscu w sobotę. Tym bardziej, że sobota to dzień rywalizacji w dwóch konkurencjach: statyki i dynami z płetwami.

Mimo wczesnego wyjazdu z Wrocławia gęsta mgła na autostradzie skutecznie przeszkodziła w punktualnym dotarciu na miejsce. Pocieszeniem jednak mogły być pielgrzymki odświętnie ubranych górników, paradujących po ulicach Rybnika przy okazji Barbórki. Już z daleka obiekt na którym odbywały się zawody robił wrażenie. Estetyka architekta została mile połechtana. Nie mogłem odmówić sobie szybkiego rekonesansu otoczenia kompleksu sportowego, trcąc kolejne minuty. Po chwili dotarłem w końcu na basen, by stwierdzić, iż zawody rozpoczęły się już na dobre. Szybkie przywitanie ze znajomi i mogłem już w pełnić brać udział w widowisku. Całość konkurencji statycznego wstrzymania oddechu przebiegała zgodnie z harmonogramem. Zawodnicy prezentowali wysoki poziom, a mnie pozostawał niesmak, że wskutek spóźnienia nie widziałem statyki Gorana, który startował jako pierwszy. 8’06” na pełnym luzie! Można było się spodziewać jak dalej potoczy się konkurencja, raczej nie było szans na lepszy wynik.

Okazało się że aura pokrzyżowała plany organizatorów. Na zawody nie dotarła część zawodników, w tym silna grupa naszych południowych sąsiadów. Dodatkowo okazało się, że na skutek odniesionej kontuzji nie pojawił się sędzia z Holandii mający klasę sędziowska pozwalającą na klasyfikację rekordów świata. Jak poinformował mnie Radek istniała bowiem możliwość, że taki rekord może zostać pobity. Robiło się co raz bardziej ciekawie.

Statyka odbywała się na trzech stanowiskach i mniej więcej w połowie stawki do basenu wskoczyli reprezentanci naszej Wrocławskiej ekipy. Tomek z czasem 4’21” zakończył dyskwalifikacją z powodu przekroczenia czasu procedury. Walczył dzielnie i pomimo lekkiej „samby” wykonał procedurę która zajęła mu nieco ponad 15 sekund. Następnie do sędziów podpłynęli startujący jednocześnie mruwa i Marek. Chłopaki zakończyli próbę otrzymując białe karteczki, z czasami: mruwa- 5’48” i Marek – 4’14”. Szacun!

Tradycyjnie już w zawodach, nie zamierzał poddać się Robert Cetler. Ceti i w swojej próbie uzyskał czas 7’38” co dawało mu drugie miejsce w klasyfikacji.

Bardzo dobre wyniki osiągały również Panie, których na tych zawodach było sporo ze względu na drużynową formułę. Bezkonkurencyjna okazała się Chorwatka – Dajana Zoretic z czasem 5’20”.

Po krótkiej przerwie organizacyjnej przyszedł czas na dynamikę z płetwami. Tym razem Goran, będący faworytem, miał startować jako ostatni. Całość przebiegała bardzo sprawnie. Mały zawód spotkał nas ze strony mruwy który jedynie dystans100m. Jak sam mówił, zabrakło motywacji. Szkoda, bo po bardzo udanej statyce były duże szanse na podjęcie rywalizacji z najlepszymi. Fantastycznych emocji dostarczył nam w zamian Tomek, który na zwykłych, krótkich płetwach osiągnął dystans 99m! Zrobił tym ogromne wrażenie na wszystkich. Co objawiło się między innymi w biciu pokłonów przez Sergio Martineza Alvareza. Marek popłynął swoje (78m) i pomału zbliżaliśmy się do końcówki konkurencji. Wszyscy z niecierpliwością czekali na występ Gorana i Dajany. Faworyci nie zawiedli. Dajana popłynęła 175m a Goran 200!

Legendą stanie się chyba próba Gorana, który dopływając do ściany na 200 m, zwolnił, odwrócił się do kamery i pomachał ręką . Z wody wyszedł sprawiając wrażenie, jak by ta próba nie sprawiła mu żadnej trudności. Fantastyczny występ!

Część pierwsza zawodów dobiegła końca. Zawodnicy udali się na obiad by potem aż do wieczora spędzać czas na rozmowach i wymianie doświadczeń.

Niestety nie miałem okazji uczestniczyć w drugim dniu zawodów. Z opowiadań wiem, że przebiegały spokojnie i zgodnie z harmonogramem. Do niespodzianek należy zaliczyć występ mruwy, który bez płetw pobił swoja życiówkę o prawie 40 m! 107m dało mu 5 miejsce w klasyfikacji tej konkurencji. Gratuluję wyniku i motywacji, której zabrakło w sobotę.

Wszyscy czekali na Dajanę. Istniała bowiem duża szansa na pobicie rekordu świata w tej konkurencji. Wprawdzie, z uwagi na nieobecność uprawnionego sędziego rekord nie zostałby zaliczony, to jednak sam wynik wzbudza ogromny szacunek. Dajanie zabrakło naprawdę nie wiele i ostatecznie zakończyła rywalizację z dystansem 158m! Rekord Molchanovej pozostał niezagrożony. Swoje 3 grosze wtrącił niezatapialny Ceti i w pięknym stylu pobił rekord polski – 163m!

Tyle emocji, aż żal że nie brałem w tym udziału. Obserwując jednak postęp i ilość młodych freediverów uzyskujących doskonałe wyniki, to tylko kwestia czasu kiedy rekordy zostaną poprawione. Na następnych zawodach melduję się już dzisiaj, zwłaszcza, że wszystkie znaki na niebie i ziemie wskazują, że odbędą się one na naszym podwórku, we Wrocławiu.

Podsumowując zawody , należy się wielka pochwała dla organizatorów. Perfekcyjne wręcz dopięcie szczegółów i co najważniejsze żadnych opóźnień przy przeprowadzaniu poszczególnych konkurencji. Wielkie uznanie dla sponsorów i dla MOSiRu Rybnik. Zawody na piątkę. Gołym okiem widać rutynę i doświadczenie SFP oraz wszystkich osób biorących w tym udział. Wypada więc życzyć sobie więcej takich imprez…możne kiedyś Mistrzostwa Świata..?

Oficjalne wyniki.

Wszystkie zdjęcia z imprezy można zobaczyć w naszej galerii. http://spearfishing.pl/www/galeria/

Zapraszam także na blog naszego redakcyjnego kolegi. http://sillywalks.net/2010_12_barbarian-freediving-championship.html

Relacja oraz film z zawodów na stronie Freediving Team Warszawa: http://freediving-warszawa.pl/moje-pierwsze-zawody-i-odkrycie-fenomenu-bycia-free-2/

Komentarz » | Aktualności, Zawody, zloty, spotkania

Wystawa „Ekspedycja Schleswig-Holstein”, Łódź

Grudzień 8th, 2010 — 11:23am

W imieniu organizatora serdecznie zapraszamy 14 grudnia o godzinie 13:00 na prelekcję „Ekspedycja Schleswig-Holstein” do Galerii Biblio Art, Biblioteka Politechniki Łódzkiej, ul Wólczańska 223. Wystawa „Ekspedycja Schleswig-Holstein” prezentowana będzie w galerii w dniach od 14 grudnia do 12 stycznia 2011 roku. Większości osób w Polsce nazwa pancernik „Schleswig-Holstein” kojarzy się z pierwszym września 1939 roku i z bezprecedensowym napadem Niemiec na nasz kraj. Niestety tylko dla nas Polaków, okręt ten jest symbolem wybuchu II wojny światowej. Wojny, która później okazała się najbardziej krwawym konfliktem w dziejach świata. W 2009 roku obchodzona była okrągła 70. rocznica jej wybuchu. Należy jednak stale światu przypominać, kiedy, gdzie i jak naprawdę rozpoczęła się ta wojna. Tak, aby ten koszmar nigdy więcej się nie powtórzył. Warto też pamiętać, że echa zdradzieckich salw pancernika „Schleswig-Holstein” na Westerplatte brzmią do dziś. W ich wyniku nie tylko miliony osób straciło życie, mienie i dach nad głową, zmianom uległy również granice wielu państw. Wiele krajów, tak jak i Polska, straciło również na wiele lat swoją suwerenność. Niektóre narody jeszcze do dziś odczuwają skutki tamtych wydarzeń.

Redakcja Magazynu Nurkowanie w 2008 roku zorganizowała ekspedycję która dotarła do wraku pancernika „Schleswig-Holstei”. Zorganizowanie ekspedycji była możliwe dzięki pomocy Pana Jacka Żebrowskiego z Łodzi. Uzyskane materiały pozwoliły nam na zrobienie wystawy, która pokazuje jaki los historia zgotowała napastnikowi. Ekspozycja podróżuje obecnie po całym kraju.

Komentarz » | Aktualności, Wydarzenia

Wystawa “Bornholm – Perła Bałtyku”, Toruń

Grudzień 7th, 2010 — 12:33pm

Podczas odbywającego się w dniach 7-12 grudnia Międzynarodowego Festiwalu Fotografii Przyrodniczej „Sztuka Natury” w Toruniu (www.sztukanatury.pl), w Muzeum Podróżników im. Tony’ego Halika (oddział Muzeum Okręgowego w Toruniu), zostanie zaprezentowana wystawa „Bornholm Perła Bałtyku”.
Wielkoformatowa wystawa powstała z wyprawy redakcji Magazynu Nurkowanie na najbardziej słoneczną wyspę Bałtyku. Wystawa zrealizowana została pod patronatem Ambasady Królestwa Danii w Polsce. Latem 2009 roku na oficjalne zaproszenie Duńskiej Izby Turystyki (VisitDenmark), 5-osobowa delegacja redakcji Magazynu Nurkowanie spędziła na Bornholmie ponad 7 dni. Powstał dzięki temu obszerny i unikatowy materiał fotograficzno-filmowy o licznych lądowych i podwodnych atrakcjach tej niezwykłej wyspy. Po sukcesach poprzednich wystaw redakcji Magazynu Nurkowanie ,,Australia – Trzy Kolory” , ,,Ekspedycja Schleswig-Holstein” oraz ,,ORP Grom – w 70. rocznicę zatopienia” a także dzięki entuzjastycznemu nastawieniu naszych partnerów oraz sponsorów zdecydowaliśmy się pokazać ułamek zrealizowanego na Bornholmie materiału.

Uroczystego otwarcia w Warszawie wystawy “Bornholm – Perła Bałtyku” dokonał JE Ambasador Królestwa Danii w Polsce Hans Michael Kofoed-Hansen w towarzystwie dyrektor VisitDenmark Agnieszki Blandzi. Ambasador Królestwa Danii w Polsce Hans Michael Kofoed-Hansen nie tylko wychował się na Bornholmie, ale również sam nurkuje. Stwierdził, ,,że tak atrakcyjnych zdjęć podwodnych okolic wyspy jeszcze nie widział, wyraził również przekonanie, że wystawa zwiększy zainteresowanie Bornholmem i to nie tylko wśród polskich turystów”.
Wystawa “Bornholm – Perła Bałtyku” obecnie podróżuje po Polsce i jest prezentowana w muzeach, instytucjach oraz na licznych imprezach masowych.

Kopię wystawy z podpisami w czterech językach w sezonie letnim prezentowało również największe muzeum znajdujące się na Bornholmie – NaturBornholm.

W imieniu organizatora serdecznie zapraszamy do zwiedzenia wystawy.

Komentarz » | Aktualności, Wydarzenia

Do góry


© 2008-2012 spearfishing.pl | design by maczek